Z głową w chmurach...
Tym razem cos z innej beczki (silosa;) ), chociaż chyba można nazwać to plenerem, czy pracą w plenerze:)) Kilka zdjęć z firmowego zlecenia, które zapamiętam na jakis czas, a szczególnie spacer po drabince,ten ciepły wiaterek tam na górze i ptaszki przelatujące tuż nad głową;)) i wiecie spodobało mi się tam, z chęcią wybrałbym się jeszcze wyżej gdyby była taka możliwosć;)
Ok trochę z dołu, trochę z boku, trochę z bliska i trochę z góry...trochę inaczej ;)






































































































